Korespondent wydawanej w liberalnym Krakowie gazety donosi z Komorowa, iż Moskale uczą niepokornych Polaków dobrych obyczajów i kultury. Rozsadnikami oświaty w powiecie ostrowskim są coraz to nowe herbaciarnie, w których przy chińskim napoju można poczytać prawomyślną prasę. Tak zaś ogólnie to w Komorowie źle się dzieje. Urzędem gminnym trzęsie zdrajca narodu, który przeszedł na prawosławie i podpisuje się nazwiskiem Kołaczyńskij, a nauczyciel też nie lepszy, „bo żonaty z jakąś moskiewską małpą”. Aby przybliżyć czytelnikom wynalazek zwany herbaciarnią, zamieściliśmy opis podobnego przybytku zlokalizowanego na warszawskiej Pradze.
Dr Adam Jarosiński wspomina najazd bolszewicki i 13-dniowe panowanie czerwonej zarazy w Sterdyni.
Pożary i utonięcia stale goszczą na tych łamach, tym razem z dymem poszły domy w Ostrowi i Lipnikach.
Wyrazy współczucia dla kasiarzy, którzy dokonali włamania do Banku Spółdzielczego w Węgrowie. Napracowały się niebożęta, gdy w tym samym czasie inni biesiadowali przy świątecznym stole, w rozprutej zaś kasie leżała raptem równowartość pensji początkującego nauczyciela. Byli to z pewnością ludzie honorowi, skoro tak nędznej kwoty nie tknęli.
Moskale szerzą kulturę w powiecie ostrowskim, a bolszewicy w Sterdyni całe opracowanie