Jeżeli dzięki lekturze zamieszczonego dwa tygodnie wcześniej artykułu ktoś zainteresował się tkactwem, to zapraszamy do zapoznania się z zamieszczoną poniżej końcową częścią tej wręcz naukowej pracy. Autor wychodzi daleko poza granice parafii andrzejewskiej i niby to zachęca do pracy na warsztatach nowego systemu Żakarda (Jacquarda), ale jednocześnie prezentuje wiele minusów takowej działalności. Łatwo się zatem…
Miesiąc: lipiec 2026
JAKUB KAŃKOWSKI „DZIADEK FAJA” – ŚWIATOWEJ KLASY ARTYSTA CYRKOWY Z BROKU
Pewnego pochmurnego dnia 1960 r., starszy, nobliwy pan szedł świetnie sobie znanymi uliczkami Broku, by odwiedzić rodzinę. Jak prawie wszyscy ludzie w jego wieku był właściwie niewidzialny, a przecież jeszcze nie tak dawno temu, nie było w miasteczku dziecka, które nie powitałoby radośnie „Dziadka Fai” – jak nazywano pana Jakuba, z racji prawie bez przerwy…
Skibniewscy parafianie żegnają swego pasterza, dużo o pożytkach z lnu, starsi ostrowskich cechów rzemieślniczych, zuchwała kradzież w pociągu, niedoszłe sanatorium w Broku, wielka awantura w Czyżewie, pożary w pow. ostrowskim
W Skibniewie [ob. Skibniew-Podawce] pożegnano ks. proboszcza, prałata Adama Białobrzeskiego, który roztaczał opiekę nad tamtejszymi duszyczkami przez lat czterdzieści i cztery. Nie proboszczem, ale „ojcem swym zwali go parafianie skibniewscy, bo dla nich był zawsze uczynnym i szczodrym”. Nim objął swą dozgonną parafię, był ks. Białobrzeski m.in. nauczycielem i prefektem szkoły węgrowskiej, placówki wielce zasłużonej,…
W CARSKIM SZYNELU. ŻOŁNIERZE Z ZIEMI OSTROWSKIEJ W KARTOTEKACH ROSYJSKICH Z OKRESU I WOJNY ŚWIATOWEJ. CZ. V. NAZWISKA Ś-Ż
Czytelnicy odnajdą na tych łamach już wcześniej zamieszczone listy żołnierzy z ziemi węgrowskiej oraz listy dla ziemi ostrowskiej z nazwiskami od A do D, od E do K, od L do P oraz od R do S. Pierwszą z list węgrowskich poprzedzono obszernym wstępem oraz objaśnieniami. Przed przestudiowaniem listy poniżej zamieszczonej zachęcam zatem do zapoznania…
Pogodowe i inne mniemania ludu, uderzą w wielki dzwon w Węgrowie, w Andrzejewie nie chcą się składać na remont kościoła, konie znikają na drodze w Rosochatem, w Szulborzu kwitnie pieniactwo, napad na pocztę i monopol w Sterdyni, poświęcenie zboru pod Długosiodłem, niepokoje religijne w Jelonkach
Zygmunt Gloger zebrał różne spostrzeżenia ludu nadnarwiańskiego, przede wszystkim meteorologiczne i astronomiczne nazywając je „zabobonami”, co można uznać za krzywdzące, jeśli weźmiemy pod uwagę, że te zgrabne powiedzonka wynikają z wielopokoleniowych obserwacji przyrody. Artykuł dotyczy wprawdzie terenów nadnarwiańskich, ale z przeprowadzonego pośród czytelników wywiadu, wynika, że podobnie celne spostrzeżenia mieli także mieszkańcy okolic nadbużnych. Zdecydowaliśmy…