Widok krzyży zwykle drewnianych, czasem metalowych, rzadziej kamiennych był zjawiskiem codziennym szczególnie dla osób wychowanych przed kilkudziesięciu laty na prowincji. Te drewniane, często pochylone, pokryte mchem niczym patyną, na których doskonale było widać upływ czasu, przyciągały chyba największą uwagę dziecka, kryjąc w sobie jakąś tajemnicę, którą być może mogliby rozwikłać najstarsi, ale w natłoku innych…